Oświadczenie w sprawie "Cipkomaryjki"

“Cipkomaryjka” lub inaczej “bozio-waginka” to element projektu “Goddes save the trees”, który powstał w 2017 roku. Jest to kieszonkowa porcelanowa kapliczka, która zgodnie z polskim przesądem, wisząc na drzewie miała uchronić je przed ścięciem. Powstała w odpowiedzi na wprowadzane wtedy w życie ustawy dotyczące wycinki drzew w Polsce i działania w Puszczy w Białowieskiej. W lipcu 2017 roku zorganizowałam warsztaty jej zdobienia i malowania, z których dochód wsparł działania “Obozu dla Puszczy”. Od tamtej pory “bozio-waginka” była uczestniczką wielu warsztatów i była sprzedawana w wielu miejscach, budząc raczej ciepłe  i pozytywne reakcje niezależnie od poglądów.

 

Ideą projektu samej kapliczki było to, aby w tak nienachalny i delikatny sposób wykonać kształt postaci maryjnej, aby mogła (ale nie musiała) przywodzić na myśl skojarzenie z kształtem waginy. Proste - kto chce widzi tam “maryjkę”, kto chce widzi tam cipkę. 

 

Dla mnie symbol Maryjny jest także ważnym symbolem, ponieważ jestem Polką i zdaję sobie sprawę z tego jak duży bagaż emocjonalny on ze sobą niesie. Moi dziadkowie także przeżyli wojnę, walczyli z komuną i ten symbol był obecny i ważny w ich życiu. Połączenie go z kształtem waginy jest dla mnie bardziej jego gloryfikacją niż obrazoburstwem. “Cipka” jest słowem, którym określamy tą część naszego ciała, którą kochamy i szanujemy. Ona sama jest symbolem płodności, kobiecości i nowego życia. To z niej przychodzą na świat nasze dzieci, a Maryja także była matką. 

 

Połączenie tych dwóch symboli jest dla mnie swojego rodzaju gloryfikacją i stworzeniem uniwersalnej boginii dla wszystkich niezależnie od poglądów. Nigdy nie miało na celu obrażania kogokolwiek i wprowadzania podziałów. Mój post i akcja była skierowana do kręgów znajomych, aby w przyjemny sposób zebrać pieniądze na ważne dla mnie działania.

 

Pozwólmy ludziom wierzyć i kochać tak jak potrzebują.